piątek, 16 września 2011

London Part 2

  Dzisiaj poraz pierwszy czarno-biała fotorelacja. Odzwierciedlenie mojego nastroju:( Na dodatek bardziej krajoznawcza niż blogowo-outfitowa. Mimo wszystko upubliczniam te zdjęcia bo je po prostu lubię. I lubię tego pana! Prawdziwy Chaplin! Od kiedy zaglądam nad Tamizę (a zaglądam tam od kilku dobrych lat), przysięgam- On zawsze tam jest:) Jedyny mim któremu zawsze wrzucam pieniążka. Jest cudowny:)
Poza tym Londyn też jest cudowny. Ostatnio odkrywam takie miejsca, że nie mogę uwierzyć że nigdy wcześniej do nich nie trafiłam. Mam nadzieję że będę miała okazję poczęstować was zdjęciami. A teraz w roli głównej Pan Chaplin:)




niedziela, 11 września 2011

London Part 1

 O! Przybywam po długiej przerwie. Przerwa wcale nie zamierzona. Ale było tak. Zainteresowani wiedzą, że przebywam w Londynie. Półtora miesiąca temu, pakując waliz skrzętnie, pomyślałam o wszystkim. Zabrałam że niby komputer, aparata, dwa obiektywy, a nawet i z wielkim poświęceniem przemyciłam dwutonowego analoga, bo jeszcze Londynu okiem starca nie uwieczniłam. Wszystko to po to, aby w wolnej chwili od ciężkiej pracy móc aktualizować bloga. No i kiedy nadszedł sądny dzień rozpakowywania, okazało się, że Monia geniusz zapomniała o jednym szczególe- mianowicie o ładowarce do kompa. Nie pierwszy, nie ostatni raz kiedy to Monia cierpi z powodu swego niewątpliwego roztrzepania życiowego. I tak to półtora miesiąca później weszłam w posiadanie owej ładowarki, tak więc czym prędzej uzupełniam zaległości i publikuję z miesięcznym opóźnieniem zdjęcia. Do następnego. Ahoj.

 Jacket:TopShop, Shirt: Zara, Bag: Accessorize, Shorts: Levi's vintage, Necklace: TopShop