poniedziałek, 30 stycznia 2012

King Kong

 Zima przyszła. Trochę późno, ale przyszła. Dziś byś taki mróz, że wracając z rana pociągiem do szarej rzeczywistości odmroziło mi ciało. Przysięgam. Do tej pory nie mogę wrócic do normalnej, człowieczej temperatury.
 Mam nadzieję tylko, że zima tymi przymrozkami robi nam psikusa na pożegnanie i że moja początkowa teoria, że przyjdzie późno i będzie trwała do lata jest całkowiecie nie prawdziwa.
 No, a skoro zima przybyła to wyciągnęłam z szafy moje nie noszone futro, w którym czuję się jak prawdziwy king kong. Dopiero teraz dojrzałam do niego na tyle, że potrafię stwierdzić całkiem szczerze że jest fajne. I ciepłe.
  A teraz pytanie zagadka: zna ktoś w Berlinie jakieś super świetne w pyte kul targi staroci? Albo vintageshopy??

Faux fur: River Island, Leggings: River Island, Shirt: Vintage(Priscilla)

czwartek, 19 stycznia 2012

Electric yellow

 O jezusku, jaka pogoda! Leje i leje, toż to już zima chyba lepsza:)
Do rzeczy bo śpieszno mi na autobus:): Fluo czapunia jest moim ostatnim najlepszym zakupem ever! Przysięgam.
Kupiłam ją w warszawskim lumpie za jakieś symboliczne złotówki. Przygotujcie się na wiele postów z czapą w roli głównej, bo noszę ją codziennie. Po pierwsze bo: fajnie wygląda i wyglądam w niej jak mniejszy żul niż zazwyczaj, po drugie bo: od jakiegoś roku mam fazę zapuszczania włosów, i to co się dzieje teraz na mojej głowie, to jednym zdaniem "pożal sie boże" (jak zwykła mówić moja świętej pamięci babcia).
Przy okazji włosów: wracać do siwego blondu czy nie wracać?
 Reszta outfitu: przypadkowa, bo nie nastawiałam się na zdjęcia.
Plecaczek natomiast do kupienia od poniedziałku w Priscilli. Strzeżcie zęby, bo regularnie odbywają się u nas bitwy o plecaczki:) Prawda że uroczy?:P

Pisc by Smok

 Hat: second hand, Leathet Fringed Jacket: TopShop, PanterJeans: TopShop, Boots: Zara, Shirt: TopShop, 

piątek, 6 stycznia 2012

Pierdu Pierdu

 Dziś od przedawna, mam dzień nic nie robienia. No, ok- pranie robie. I oglądam obsesyjnie sex w wielkim mieście. Lubię czasem sobie pooglądać takie bezstresowe, odmużdzające seriale.
  No i przypomniało mi się przy okazji tego nic nie robienia o fotach z przed kilku dni, to a co, trzasnę nowego posta. Pierwszego w tym roku. I nie będę obiecywać, że postaram się o większą częstotliwość, bo nigdy mi z tego nic nie wychodzi. Wszak człowiekiem pracy jestem:)
 Że zima w tym roku nas oszczędza, wyglądam jakby wiosna była. Ja tam się cieszę, bo szczerze nie znoszę tych przeszywających mrozów i mokrego śniegu. I fajnie, że nie trzeba nosic swetrów, drugich swetrów i kurtek i rajtków pod spodniami:) 

Pics by Smok

Leather jacket: Zara, Boots: JC, Shirt: Priscilla, Trousers: vinatge, Denim vest: vintage

wtorek, 20 grudnia 2011

N(e)RD

 Witam po długiej przerwie.;)
Look iście Priscillowo-zimowy. Zimy póki co srogiej nie ma, ale jestem pewna że prędzej czy później nadejdzie.
Więc warto mieć w swojej szafie choć jeden ciepły kożuszek czy też futerko. Ja już jedno mam, wprawdzie nie naturalne (bo sumienie mi nie pozwala), ale również jest baaardzo cieplutkie.
Kto nie ma, niech sobie sprawi pod choinkę:) A gdzie najlepiej i najtaniej kupić?? W Priscilli oczywiście:) Oprócz tego, które mam na sobie, jest jeszcze parę innych.
  Torba cudeńko również pochodzi z galerii i jest jeszcze do kupienia. Jak ktoś nie kupi będzie moja. Bo jest świetna. Wielka, praktyczna, pomieści wszystko i na dodatek jak wygląda! Prawdziwy vintagowy skarb.
Gdybym się tu przed świętami nie pojawiła, bo ze mną różnie bywa, życzę wszystkim Wesołych Świąt i genialnego Sylwestra!

Futro: Priscilla, Torba: Priscilla, Buty: vintage, Czapka: vintage

piątek, 25 listopada 2011

seQuins

 Kilka zdjęć domowo-priscillowych:)
Cekiny to mój ulubiony motyw. Zaraz po skórach, dżinach i futrzakach. O ironio! Nigdy ich tutaj nie przedstawiałam. Nie wiem dlaczego. Wszak cekinowe wdzianka stanowią połowę zawartości mojej szafy. Począwszy od marynarek, bolerek, bluzek, po przez swetry, spódnice, kończąc na spodniach.
 Ale postaram się pokazać ich większość. Postaram się.
Poza tym kochani Zapraszam do Priscilli (będę zapraszać jeszcze przez kilka kolejnych postów:). W środę odbywa się kolejne mini otwarcie. Zdjęcia postaram się umieścić na blogu.
 Jeżeli chcecie obadać co oferujemy, sprawdzcie o tutaj. Prowadzimy również sprzedaż interentową. Wystarczy tylko napisać:).

 seqiun blouse: Vintage(Priscilla), Necklace: TopShop, Boots: Zara, Trousers: TopShop

poniedziałek, 21 listopada 2011

Mucha

 Szybko, szybko bo czas goni. Chceeeeę do łóżka, ostatnio mało sypiam. W zasadzie wcale. Chodzę jak Ci z tego serialu o zombiakach.
Ale słuchajcie moi drodzy: Priscilla już jest! Pare słów wyjaśnienia: Wspominałam o niej w zeszłym poście, kto czytał ten wie:) Więcej informacji na jej temat znajdziecie o Tu: Priscillka. 
 Zapraszam na nasz fanpage, no i of kors osobiście ten kto z Poznania. A kto nie z Poznania ten też:)
Super rzeczy mamy. No naprzykład takie muchy. O! I portki skórzane też są:)
 Zapraszamy zapraszamy! Kto ostatni ten berek:)

All: Vintage

środa, 9 listopada 2011

Priscilla...

 Maluję, skrobię, wycinam, przyszywam, rysuję, sprzątam, nabijam, odnawiam, fotografuję, restauruje, mocuje, tańczę... Tak właśnie spędzam ostatnie dni, a może nawet i tygodnie. Wszystko to ma jakis cel.
Moi drodzy czas najwyższy- przedstawiam Wam Priscille- dziecko Smoka i moje. A cóż to jest Priscilla? Miejsce magiczne, modowe, artystyczne, jedyne w swoim rodzaju i takie jakie Poznań już od dawna potrzebował. Więcej szczegółów wkrótce, mam nadzieję że Wam się spodoba:)
 Poza tym obiecałam sobie zacząć dbać o blogga i bywac tu częściej. Ogrom obowiązków po prostu często mnie przerasta i ciężko mi ogarnąć kuwete:)



  Leather Jacket:TopShop, Dress:TopShop, Boots:JC, Bag:PRADA (vintage)