piątek, 6 stycznia 2012

Pierdu Pierdu

 Dziś od przedawna, mam dzień nic nie robienia. No, ok- pranie robie. I oglądam obsesyjnie sex w wielkim mieście. Lubię czasem sobie pooglądać takie bezstresowe, odmużdzające seriale.
  No i przypomniało mi się przy okazji tego nic nie robienia o fotach z przed kilku dni, to a co, trzasnę nowego posta. Pierwszego w tym roku. I nie będę obiecywać, że postaram się o większą częstotliwość, bo nigdy mi z tego nic nie wychodzi. Wszak człowiekiem pracy jestem:)
 Że zima w tym roku nas oszczędza, wyglądam jakby wiosna była. Ja tam się cieszę, bo szczerze nie znoszę tych przeszywających mrozów i mokrego śniegu. I fajnie, że nie trzeba nosic swetrów, drugich swetrów i kurtek i rajtków pod spodniami:) 

Pics by Smok

Leather jacket: Zara, Boots: JC, Shirt: Priscilla, Trousers: vinatge, Denim vest: vintage

7 komentarzy: