wtorek, 9 sierpnia 2011

London Calling

 Ostatni post przed moim wyjazdem. Jutro wylatuję do Londynu. Z jednej strony dobrze- bo już zdążyłam się stęsknić za tym miejscem. Ale z drugiej strony niepokoi mnie wszystko co się teraz tam dzieje. Zamieszkiwać nie mieli się kiedy tylko właśnie wtedy kiedy przybywam:/ Postaram się wrzucać foty- biorę i aparat i komputer, ale z doświadczenia wiem, ze ciężko wygospodarować sobie na to wszystko czas. Pozdrawiam was i ściskam, do następnego! Ahoj!


Shoes: JC, Jacket: TopShop, Shorts: Wrangler, Shirt: Zara

15 komentarzy:

  1. no to nie daj się tam! cobyś kamieniem w głowę nie oberwała i udanego wyjazdu!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny zestaw, w szczególności marynarka <33

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacyjny zestaw! udanego wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super super super! i pisz jak Ci tam będzie Bąbelku!

    OdpowiedzUsuń
  5. ta kurtko-żakieto-marynarka jest dowodem na to, że "świecące" może być synonimem do "stylowe". dobry secik. [A]

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowicie wyglądasz!;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebista kurtka!
    W zasadzie w chwili opublikowania tego posta było praktycznie po londyńskich zamieszkach, miałaś szczęście. Ja oczywiście byłam tam dokładnie wtedy kiedy wybuchły - to się dopiero nazywa szczęście! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. myślałam, że wcześniej nie trafiłam na Twojego bloga, a tu proszę od jakiegoś czasu go obserwuję :)
    świetnie wyglądasz, a buty bym Ci ukradła!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny look, buty boskie ;0 Zapraszam do mnie http://sweetfaceofdevil.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. buty cudne i ta lejąca sie marynarka, uwielbiam ten fason ;)

    OdpowiedzUsuń