środa, 3 sierpnia 2011

Fruit Machine

 Dzisiejszy dzień upłynął mi pod znakiem bezsensownej wegetacji. Leczę kaca po wczorajszym wieczorze. Postanowiwszy zrobić sobię przerwę pomiędzy oglądaniem kolejnych odcinków głupawych seriali. Ale przysięgam że nie jestem dziś w stanie zrobić nic bardziej konstruktywnego.
  Piszę ten tekst od pół godziny i każde kolejne zdanie kasuję. Napisanie czegokolwiek sensownego jest ponad moje dzisiejsze możliwości mózgowe, w związku z czym na tym zakończę i wrzucę wczorajsze foty:)

Pants: Zara, Bag: Vintage, Shoes: JC, Shirt: Zara, Rings: TopShop, H&M

17 komentarzy:

  1. zakochałam sie w tym zestawie! Dziewczyno jestes niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie wyglądasz, drugie zdjęcie mega. a skąd lakier do paznokci?;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabójcze spodnie!

    ___________________________________________

    NOWY ADRES MOJEGO BLOGA:

    http://fashiongamesblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. MissySeepy: Lakier z Sephory, numer 74:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna torebka, a spodnie są wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. spodnie <3


    hahahaha,my też mieliśmy kaca :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Super buty. chyba, bo nie widać całych.

    OdpowiedzUsuń
  8. love this outfit!

    http://oppositelipstick.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Żałuję, że cię nigdy nie minęłam na ulicy, na pewno robisz piorunujące wrażenie!

    OdpowiedzUsuń