środa, 29 czerwca 2011

Be shining

 Wiem wiem wiem, ostatnio rzadko tu zaglądam. Ale mam nadzieję, że niebawem się to zmieni.
Jutro obrona. Ale już mi kamień spadł z serca że wszystko zdołałam jako tako ogarnąć. Samą obroną się nie przejmuję, bo to formalność, natomiast czas przygotowań był tragiczny. Ale prace zainstalowane, portfolio do dupy, ale odebrane i od jutra wakacje. Yeah!! Boziu, daj mi wyjechać na wypoczynek gdzieś na koniec świata. Odwdzięczę się. Obiecuję.
 Co do stroju, to cóż... Złoty sweter zastąpił chyba z powodzeniem całą biżuterię. Myślę że nic dodać nic ujać. Kupiłam go na przecenowych przecenach. Poszłam po conversy, bo moje się już całkiem rozklekotały , no i wrociłam ze swetrem, tymi czarnymi co mam na stopach i paroma innymi rzeczmi:) Tak więc sory conversy, musicie poczekać na kolejną wypłatę:)
 Trzymajcie kciuki za jutro:) Ciao!

sweater- Zara,  Boots- Zara, Bag- Vintage

wtorek, 7 czerwca 2011

Hot in here

 Iście wakacyjny look. Adekwatny do pogody. Lato dopiero się rozpoczęło a upały już dały mi nieźle popalić.
U mnie w mieszakaniu jakieś 100 stopni, nie żartuję. Mieszkam na poddaszu, więc sobie wyobraźcie. Wprowadzając się tutaj dziwiłam się- co tak mało za takie piękne mieszkanie? Właśnie znalazłam odpowiedź. Jak się dorobię, kupuję basen i postawię na środku salonu. Takie sauno-dżakuzi będzie. Innego pomysłu nie mam. Albo mam! Teleportujcie mnie gdzieś gdzie woda i plaża. Najlepiej na Karaiby albo Jamajkę:)
Póki co, o takich wyjazdach mogę tylko pomarzyć. Jako bonus macie kawałek który mnie najlepiej wprowadza w takie bosko- wakacyjne klimaty. Endżoj!

Trousers: TopShop, Bag: H&M, Shirt: SH, Shoes: River Island