poniedziałek, 30 maja 2011

American girl

 Od dłuższego czasu czaję się na szorty rodem z USA. Ale nie takie byle jakie, tylko old schoolowe prawdziwki leviski z czasów moich przodków. No i ciężko z nimi, więc na otarcie łez wynalazłam amełykańską koszulkę, która osłodzi mi czas poszukiwań:)
 Poza tym bobki wrociłam do swojego naturalnego koloru włosa. Dlaczego nic nikt nie mowi?:P Bo dla mnie to taka diametralna zmiana. Aczkolwiek czuję że platyna kiedyś tam wróci:)
 A jeśli zapytacie co u mnie, to obecnie leczę rany po najcięższej sesji w moim życiu która w moim przypadku jeszcze nie dobiegła końca i muszę się dalej upadlać przed profesorami prosząc o wpisy. Ale jak już będzie po sesyji i jak już w końcu się obronię to czuję że podaruję sobie w nagrodę wakacje życia:P Ciaooo!

T-shirt: D&G, Shorts: Levi's, Boots: Red or Dead

niedziela, 15 maja 2011

FashionPhilosophy Fashion Week Poland part Three

 Ostatni rzut na taśmę zdjęć z fashion Weeku. Tym razem z after party K-maga kończącego cały fashion week.
Impreza była przednia- warto było zostać i warto było skatować swoje stopy kolejną nocą. Więcej pisać nie będę:) Endżoj!

piątek, 13 maja 2011

FashionPhilosophy Fashion Week Poland part Two

Wczoraj wyprodukowałam mega posta, ale podczas jego publikacji stało się coś nie dobrego z bloggerem. Teraz patrzę- blogger działa, ale post zniknął w przestrzeni, a mnie się nie chce już tak ładnie pisać;/
 Więc w skrócie: zdjęć z fashion weeku ciąg dalszy. Tym razem z drugiego dnia pobytu w łodzi (czyt. niedziela), w którym to, nieprzeciętnego kaca postanowiłyśmy leczyć w manufakturze bo słyszałyśmy że tam fajnie. No i rzeczywiście fajnie. Nawet bardzo. A sekret jej fajności leży pewnie w tym że przez francuzów projektowana. No sorrryy, ale polacy z gustem architektonicznym wciąż daleko za murzynami:P
 Po przemile spędzonym czasie przetranspotowałysmy sie do hali Expo, gdzie pokazy już tym razem były na o Wiele wyższym poziomie aniżeli w dniu sobotnim. Moją uwagę przykuł niewątpliwie pokaz Joanny Klimas. Piękne, delikatne, zwiewne tkaniny w zestawieniu ze skórami i ciężkimi, męskimi butami. Kolekcja płynnie przechodząca od bieli, przez cieliste beże, czernie do cudownych turkusów. Niby prostota, ale niezwykle kobieca. Pózniej było ponoć już tylko lepiej,  ale o tym nie dane było nam się przekonać osobiście bo wykończone maksymalnie pognałyśmy do pseudo hostelu zregenerować siły na czekającą nas noc z K-magiem:)

wtorek, 10 maja 2011

FashionPhilosophy Fashion Week Poland part One

 Jak wszyscy wiecie w zeszły weekend w Łodzi odbył się Fashion Week w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Wraz ze Smokiem urządziłyśmy sobie misyjną podróż i dotarłyśmy na miejsce w piątek wieczorem naszym małym czerwonym przyjacielem:) Oklapłe i w totalnej nie mocy postanowiłyśmy spędzić wieczór w naszym niemalże komunistycznym hostelu i następnego dnia na pełnej parze ruszyłyśmy do hali Expo gdzie odbywała się większość pokazów. Jeśli chodzi o same pokazy to byłam rozczarowana, wiele z nich -nie grzecznie mówiąc- nie rozerwała mi dupy:). Na dodatek mimozowate koszmarne modelki nie potrafiące chodzić po wybiegu... Albo chodzące w takim tempie że miało się ochotę pojśc za nimi do grobu. Z sobotnich pokazów w pamięć zapadły mi tylko MCC- Studio Design oraz Paprockiego i Brzozowskiego. W niedziele było już zdecydowanie lepiej. Ale o tym next time:)
Co do samego Fashion Weeku to baaardzo się cieszę że mogłam w nim uczestniczyć. Spotkałam i poznałam wielu ciekawych i fantastycznych ludzi i w końcu mogłam na własne oczy zobaczyć jak to wszystko wygląda od podszewki.
Prezentuję zdjęcia z Show Roomu i sobotniego after party Fashion TV, w następnych postach opublikuję resztę.