poniedziałek, 6 grudnia 2010

I am not well- mannered girl...

Przedstawiam wam wersję siebie jako Cnotki Niewydymki.
Generalnie generalizując nie lubię sukienek. Zwłaszcza takich. Czyli grzecznych i dziewczęcych. Wydaje mi się, że wyglądam w nich bez wyrazu i że do mnie w ogóle nie pasują. Ale ten egzemplarz dostałam od przyjaciółki. Bo kupiła w lumpeksie, ale jest jej za duża:). Sama pewnie bym się nie skusiła. A tak to wzięłam i muszę przyznać że mam do niej słabość. Nie wiem, może dlatego że jest taka NERDowska?? Bez wątpienia jest to jej duża zaleta. Ale żeby choć trochę złamać jej dziewczęcość i zmienić charakter, założyłam do niej miodowe kowbojki. Nie wiem do tej pory, czy był to słuszny wybór, ale przynajmniej choć trochę było po mojemu.
 A tak baj de łej: też macie dosyć zimy?


dress: vintage
bag: vintage
shoes: red or dead

4 komentarze: