poniedziałek, 29 listopada 2010

my work 01

Tak się zastanawiam czy ilustrowanie własnej mordy to oznaka próżnosci... Tak? No to chyba jestem próżniakiem....  

5 komentarzy:

  1. wpadłam przypadkiem, świetny blog, niestety nie widziałam Cię nigdy na ulicach naszego miasta :/

    a zilustrowałaś swą twarz przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ajć . piękny rysunek !
    zresztą twarzyczka też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieki dziewczyny, te slowa sprawiaja, ze widze sens w mojej tworczosci:P
    pocahontas- pewnie dlatego ze jest mala dzieki czemu wtapiam sie skutecznie w tlum:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję ,że kiedyś się spotkamy , trzeba w końcu zorganizować coś w Poznaniu by "szafiarki" mogły się poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda:) jestem jak najbardziej za zorganizowaniem czegos. Mysle ze mogloby byc milo:)

    OdpowiedzUsuń