poniedziałek, 22 listopada 2010

Insomnia

 Bezsenność mnie chyba dopadła.
Właśnie skończyłam dręczyć plakaty. Moja twórczość dzisiejsza ograniczyła się do wycinania ziemniaczanych stempelków.
I już miałam kłaść się do łóżka, ale sobie myślę- sprawdzę te wszystkie internetowe konta, pocztusie ble ble ble no i Bęc! Patrzę, a mój  Smoczi mi tu wlepia mój autoportret (nie, żebym jej ja sama we własnej osobie nie zmusiła, ale to wcale nie nazywa się brakiem dobrej woli czy też chęci, nie?:).
 Pierwsza myśl-blog, druga-post, trzecia-pokazać światu:P
I tak ostatnie zdanie na prędkości: foty zrobione przy okazji niedzielnej wyprawy do Starej Rzeźni na targ staroci, a wyprawa przy okazji pięknej  pogody, co jest ostatnio rzadkością.
 Odzianie potocznie nazywane przez moich ludziów Dywanem. Ale ciepłe i urocze. I efektowne:)
Idę spać- muzyka w radiu mnie zabija. Nie wiedziałam że disco polo ciągle na czasie...

                                                                      Trausers: Top Shop
                                                                          Shoes: H&M
                                                                           Jacket: Zara

                                                                  Picture by Smoczi
                                                       http://smoksmoczynska.blogspot.com/

      

2 komentarze: