wtorek, 20 kwietnia 2010

Disneyland calling!!:DD

 A wiec: moi drodzy parafianie, pragne podzielic sie z wami ta oto wspaniala nowina- wczoraj wygralam z moimi fumflami wycieczke do Disneylandu!! Wlasnie tak! W koncu zobacze Myszke Miki!!:) Poza tym, uwielbiam Paryz... Niesamowite miasto, przepiekne i baaardzo klimatyczne.. Ah.. Juz sie nie moge doczekac kiedy wciagne nalesnika z kokosami i czekolada w Dzielnicy Lacinskiej.. Poza tym bedac w Paryzu nigdy nie udalo mi sie zahaczyc o Disneyland, tym bardziej ma radosc jest wieksza:)
  Co do spraw blogowych, to wiem, wiem..-zarzekalam sie ze kwiatow nie lubie. A tu prosze kolejny outfit z przewaga kwiatowych motywow... No i sprawdza sie powiedzenie Nigdy nie mow Nigdy:) A zaskocze was (i siebie) jeszcze nie raz, bo 2 dni temu kolejne ciuchy w tym wzorze trafily do mojej zacnej szafencji:P Heere we go!

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Flower bomb

 Stroj nie do konca chyba w mojej stylistyce- wszak kwiaty srednio lubie (choc ostatnio zadziwiajaco czesto kwiatowe motywy uzupelniaja moja szafe(??)). W tym wypadku urzekla mnie chyba gama kolorystyczna tej spodnicy. Mozna zestawiac ja z najmniej ciekawymi akcentami a i tak zawsze bedzie ciekawie:)
 Wiecej nie pisze- biore sie za projekty i Flasha (brrrrr)- niech bog bedzie ze mna:P


Skirt- TopShop
Jacket- TopShop
Shoes- TopShop
Bag- SH
Necklace- H&M

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Z milosci do zwierzat:)

 Oooo, swieta swieta i po swietach.. Wlasnie wrocilam z domu obzarta jak wiadomo co i pewnie ciezsza o pare kilogramow:)
Pelne rece roboty, bo na srode musze zrobic 3 plakaty ktore beda mialy zaszczyt zawisnac na pewnej wystawie, a na czwartek rzeznia- zachcialo sie profesorowi zrobic test z historii sztuki. W zwiazku z tym wszystkim postanowilam zajac sie czyms przyjemniejszym co by sie rozluznic troszke, i co by mi sie lepiej uczylo i pracowalo.
 Moje kochane futerko: generalnie jestem przeciwniczka (raczej) takich naturlis  fatalaszkow, ale to mam i wielbie! Smoku zapewne mnie nienawidzi za samo posiadanie tego cacka, a za noszenie to pewnie chcialaby mnie posiekac. I co byc rozwiac wszelakie watpliwosci: ja tez kocham zwierzeta! Ale to kosztowalo tylko 4 zlote i wolalo "wez mnie" z lumpeksowej poleczki. No to co mialam zrobic?? No wzielam:)
 I nosze w imieniu mojej milosci do animalsow:) A to ze dodaje szyku -tak sadze- kazdemu strojowi, to juz efekt uboczny:P
Tak na marginesie jutro mnie czeka rozmowa o prace, trzymajcie kciuki!


Latex Trousers- Vero Moda
Jacket- TopShop
Bag- SH
Scarf- SH
Pony Necklace- TopShop

czwartek, 1 kwietnia 2010

Skora i cekiny, nieprawdopodobne ale prawdziwe!

Taki szybki poscik przed swietami, bo jak utkne w domu przy swiatecznym jedzeniu to juz nic nie zrobie:) Oprocz tego ze znow utyje.
I musze opowiedziec szybko historie mojej koszulki. Zrobilam ja na sylwestra, na impreze przebierana w stylu lat 80tych. Koszulka generalnie mega wielka, ale pod kortka nie widac, wiec postanowilam nosic. I mysle ze wyglada calkiem niezle:) Vuala!!


Leather Jacke Zara
T-Shirt- made by myself
Sequin Leggings- Calzedonia
Necklaces- TopShop